Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Jeśli tego doświadczyłeś - mów!

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

Kierownikowi chóru. Na instrumenty strunowe

Psalm. Dawidowy

Kiedy Cię wzywam, odpowiedz mi, Boże,

co sprawiedliwość mi wymierzasz.

Tyś mnie wydźwignął z utrapienia

- zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę!

Mężowie, dokąd będziecie sercem ociężali?

Czemu kochacie marność i szukacie kłamstwa?

Wiedzcie, że Pan mi okazuje cudownie swą łaskę,

Pan mnie wysłuchuje, ilekroć Go wzywam.

Zadrżyjcie i nie grzeszcie,

rozważcie na swych łożach i zamilknijcie!

Złóżcie należne ofiary i miejcie w Panu nadzieję!

Wielu powiada: Któż nam ukaże szczęście?

Wznieś ponad nami, o Panie, światłość Twojego oblicza!

Wlałeś w moje serce więcej radości

niż w czasie obfitego plonu pszenicy i młodego wina.

Gdy się położę, zasypiam spokojnie,

bo Ty sam jeden, Panie, pozwalasz mi mieszkać bezpiecznie

Psalm 4

 

Pieśń pochwalna, którą w pewien sposób jest przytoczony powyżej Psalm czwarty, jest niesamowicie dynamicznym sposobem wychwalania Boga.

 

Kiedy jednak dokładniej zagłębiam się w jej treść, wydaje mi się, że nie mogłaby ona powstać, gdyby jej autor nie doświadczył w swoim życiu namacalnego i konkretnego dowodu istnienia Boga i Jego pełnej mocy interwencji.

 

W jaki sposób to się stało?

 

Co prawda Psalm czwarty nie wspomina o tym dokładnie, być może jednak w życiu autora nastąpiło coś, co sprawia, że może on w taki, a nie inny sposób odnieść się do czytelników psalmu.

 

Być może autor również miał serce ociężałe...

 

Być może, tak samo jak adresaci jego słów, kochał marność i szukał kłamstwa...

 

Być może również układał w swojej głowie misterne plany pełne przewrotności i pychy, lecz na pewnym etapie swojego życia doświadczył czegoś, co całkowicie zburzyło jego sposób myślenia. Być może właśnie od tej pory zamiast miotać się w złości i knuć podstępne plany, zaczął na swoim łożu rozważać wszystkie okoliczności przez jakie „przedzierał” się w swoim życiu i doszedł do wniosku, że czas już zamilknąć i zwrócić się w kierunku Pana - Jemu złożyć należne ofiary i w Nim złożyć całą swoją nadzieję.

 

Wydaje się, że Psalm czwarty jest niesamowicie aktualny szczególnie w dzisiejszej rzeczywistości. Kiedy bowiem wielu ludzi pyta: „któż nam szczęście ukaże?”, należy chyba, jak nigdy wcześniej, z całą mocą wskazać na Tego, który troszczy się o człowieka. Być może w prostej modlitwie należy prosić: „Wznieś ponad nami Panie światłość Twego oblicza”. Szczęścia bowiem nikt z ludzi nie zobaczy, a tym bardziej nie doświadczy, trwając w ciemności grzechu i w mrokach spraw tego świata. Dopiero wtedy, kiedy człowiek z czystym sercem zwróci się do Pana, okaże się, że On przygotował dla niego wspaniałą, świetlistą drogę prowadzącą do spełnienia i prawdziwego szczęścia - co więcej szczęścia nie ograniczającego się tylko do doczesnych spraw świata, ale wiodącego do krainy pełni dóbr, „których ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2,9).

 

Jak doświadczyć tego szczęścia?

 

Może odpowiem na to pytanie w sposób bardzo prosty, choć zdaję sobie sprawę, że zastosowanie tego typu rady w rzeczywistości może wcale nie być łatwe: chodzi bowiem o to, aby... odkryć Boży plan dla swojego życia i „wejść” w Boży zamiar, realizując Jego wolę. Przylgnąwszy bowiem do Pana, każdy z nas może doświadczyć tego, że będzie On wlewał w nasze serca więcej radości niż w czasie obfitego plonu pszenicy i młodego wina. Nawet wtedy kiedy się położymy będziemy mogli zasnąć spokojnie, ponieważ nasz Pan, pozwoli nam mieszkać bezpiecznie.

 

Czy jednak powyższy psalm dotyczy tylko tej rzeczywistości? Czy jest tylko pamiętnikiem zapisanym wspomnieniami o dziełach Bożych dokonanych w życiu tego, czy innego człowieka?

 

Czytając poszczególne wersety zapisane przez psalmistę wydaje mi się, że ta intrygująca pieśń pochwalna stanowi również wezwanie do dawania świadectwa o Bożym działaniu, tak, aby inni, być może dzisiaj ociężali od nadmiaru trosk i kłopotów czy zajęci budowaniem swoich chybotliwych konstrukcji życiowych opierających się na marności i kłamstwie, mogli doświadczyć wyraźnie i namacalnie, że Pan cudownie okazuje swą łaskę i wysłuchuje tych, którzy Go wzywają.