Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.

CHRZEŚCIJANIE

Kobieta wolna czy wyzwolona?

Aleksandra Sowa-Zduńczyk /Jezus.com.pl

 

Współczesna kobieta - od nikogo niezależna, egzekwująca swoje prawa, wyzwolona ze wszelkich ograniczeń - kim jest? Czy potrafi jeszcze określić swoją indywidualną wartość? Czy czuje się faktycznie wolna?

 

„Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem,

być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie...

Być kobietą, być kobietą - oszukiwać, dręczyć, zdradzać

nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.

 

Ekscentryczną być kobietą - przyjaciółki niech nie milkną,

czas niech płynie w rytmie walca, dzień niech jedną będzie chwilką.

Jakaś rola w głównym filmie, jakiś romans niebanalny...

Być kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi...

 

Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie, coś porzucać bezpowrotnie,

łamać serca twardym panom, pewną siebie być okropnie...

Może muzą dla poetów, adresatką wielkich wzruszeń?

Być kobietą w każdym calu kiedyś przecież zostać muszę!

 

Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle... itd.

 

Ach, kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę,

kiedy piorę ci koszule, albo... naleśniki smażę...”

 

Tekst piosenki Alicji Majewskiej świetnie oddaje ideał kobiety promowany w dzisiejszym świecie i równocześnie w znakomity, humorystyczny sposób zestawia go z bolesną prozą życia...

 

Współczesna kobieta - od nikogo niezależna, egzekwująca swoje prawa, wyzwolona ze wszelkich ograniczeń - kim jest? Czy potrafi jeszcze określić swoją indywidualną wartość? Czy widzi swoją odrębność w stosunku do mężczyzny? Jakimi wartościami się kieruje? Czy czuje się faktycznie wolna?

 

W dzisiejszym świecie wiele jest różnych ideałów kobiecości - od skrajnie agresywnych feministek po nieco już przestarzałe święte dziewice... Jak w tym wszystkim odnaleźć siebie?

 

Wysokie obcasy, czerwona szminka, tipsy, duży dekolt, markowe ciuchy i mocne perfumy- to współczesna światowa kobieta. Do tego szczupła jak modelka, z dużą dozą pewności siebie i uwodzicielskim uśmiechem. Czyż to nie piękna wizja? Która z pań nie chciałaby taką być!?

 

Suknia z kołnierzykiem aż pod szyję, długimi rękawami, sięgająca stóp, aureola nad głową, smętna mina, wstydliwość, oddanie życia w obronie dziewictwa - to skrajnie przeciwny wzorzec, bardzo dziś obśmiany i odpychający, co wcale mnie nie dziwi... Taki wzór wydaje się zupełnym przeżytkiem.

 

Czy te dwa skrajne i celowo lekko przejaskrawione wzorce muszą jednak całkowicie się  wykluczać? I który z nich ma wybrać nowoczesna dobra chrześcijanka?

 

By odpowiedzieć sobie na pytanie jaka powinna być kobieta i jaka jest jej tożsamość, warto sięgnąć do podstawowego dla chrześcijan źródła - do Pisma Świętego.

 

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Biblia mało mówi o kobietach. To jednak nieprawda! Słowo Boże daje nam całkiem wyrazisty obraz dobrej kobiety poparty wieloma przykładami, jak: Sara, Ruth, Zuzanna, Estera, Maryja, Elżbieta, Maria Magdalena i wiele innych... Jakie cechy łączą je wszystkie?

 

Księga Przysłów w takich słowach opisuje ideał kobiecości:

 

"Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły. Serce małżonka jej ufa, na zyskach mu nie zbywa; nie czyni mu źle, ale dobrze przez wszystkie dni jego życia. O len się stara i wełnę, pracuje starannie rękami. Podobnie jak okręt kupiecki żywność sprowadza z daleka. Wstaje, gdy jeszcze jest noc, i żywność rozdziela domowi, a obowiązki - swym dziewczętom. Myśli o roli - kupuje ją: z zarobku swych rąk zasadza winnicę.

 

Strojem jej siła i godność, do dnia przyszłego się śmieje. Otwiera usta z mądrością, na języku jej miłe nauki. Bada bieg spraw domowych, nie jada chleba lenistwa. Powstają synowie, by szczęście jej uznać, i mąż, ażeby ją sławić: Wiele niewiast pilnie pracuje, lecz ty przewyższasz je wszystkie.” (Prz 31:10)

 

Z tego fragmentu wyłania się obraz kobiety silnej, daleki od stereotypowej średniowiecznej świętej (przynajmniej od tego, jak są one nam przedstawiane przez wieki). Kobieta z Księgi Przysłów jest przede wszystkim dzielna - nie poddaje się, nie czeka aż mężczyzna się nią zaopiekuje i wszystko zrobi za nią. Jest samodzielna, pracuje i odważnie ponosi wysiłek z tym związany. Nie jest to zwykła wykonawczyni zadanej przez kogoś pracy, wręcz przeciwnie - można powiedzieć, że to ona jest szefową - organizuje pracę, mobilizuje innych. Dalej czytamy, że właśnie ona, z własnego zarobku kupuje ziemię i sadzi winnicę - zatem planuje i inwestuje - to prawdziwa współczesna businesswoman! Ta niezależność nie przeszkadza jej jednak w eksponowaniu tych bardzo, powiedziałabym, kobiecych cech, jak czułość i troskliwość - dba o swojego męża, otacza go czułą miłością i troską. Nie boi się też prac domowych. Myślę, że dzisiaj wiele kobiet broni się przed pracami domowymi, wykonuje je tylko, kiedy nie ma wyjścia, ale nawet wtedy raczej się tym nie chwali. Moim zdaniem niesłusznie! Uważam, że kobieta ma szczególny zmysł domowy, może artystyczny, może porządkowy, nie wiem jak go nazwać, który pozwala jej tworzyć atmosferę domu. Nie zawsze, ale bardzo często jest tak, że kiedy wchodzi się do kawalerskiego mieszkania, to od razu widać, że brakuje w nim kobiecej ręki (nie chodzi mi tutaj o skrajne niechlujstwo - może być idealny porządek, ale brakuje tego „czegoś”, jak np. kwiatki w wazonie, czy serwetka na stole, co sprawia, że jest piękniej i bardziej domowo…). Oczywiście to nie znaczy, że kobieta musi sama wykonywać wszystkie prace domowe, podczas gdy mąż leży przed telewizorem. Uważam, że to patologia. Dzisiaj większość kobiet pracuje na równi ze swoimi mężami, dzielą się po części tradycyjnie męskim obowiązkiem utrzymania rodziny, więc dlaczego nie mieliby się również dzielić obowiązkami domowymi? Myślę jednak, że w tej sferze kobieta powinna być „szefową”. Odpowiedzialność za dom to chluba a nie wstyd!

 

Wracając do fragmentu z Księgi Przysłów - dowiadujemy się dalej, że kobieta ma świadomość swojej siły i swojej wartości, ma poczucie godności. Myślę, że to bardzo ważne i dzisiaj często brakuje tego kobietom. Dlaczego? Bo nie doceniają swojej indywidualnej wartości, wstydzą się tego, co kobiece, zamiast czerpać z tego siłę. Słuchając niektórych apeli i protestów skrajnych feministek, mam często wrażenie, że swoją wartość dostrzegają w podobieństwie do mężczyzny - nie jest to, przypuszczam, działanie celowe i nie mówię, że wszelki ruch feministyczny do tego doprowadza, ale niestety jest to chyba czasem skutkiem ubocznym. A przecież by odzyskać poczucie własnej wartości trzeba docenić to, co typowo kobiece, co odróżnia nas od mężczyzn, pozwala nam uzupełniać ich braki, dokonywać tego, czego oni nie potrafią. A nie potrafią nie dlatego, że są gorsi, ale dlatego, że są inni. Pan Bóg stworzył mężczyznę i kobietę jako bardzo różne istoty, nie tylko fizycznie, ale również duchowo, psychicznie i zrobił to po to, byśmy mogli się wzajemnie uzupełniać i wspólnie budować życie społeczne, rodzinne, relacje przyjacielskie i wreszcie małżeńskie, gdzie męskość i kobiecość najbardziej powinny się zazębiać.

 

Kobieta z Księgi Przysłów jest również mądra. Ta cecha pozwala jej zyskać zaufanie bliskich, w tym męża. Dzięki głębokiej wewnętrznej mądrości może też pomagać innym, radzić i podpowiadać. Skąd czerpać taką mądrość i czym ona jest? Myślę, że to biblijna mądrość, która ściśle wiąże się ze znajomością Boga. Każda z nas otrzymała dar mądrości - to jeden z darów Ducha Świętego. Możemy go pielęgnować przede wszystkim przez modlitwę, kontemplację, przez zawiązywanie ścisłej relacji z Bogiem, a także przez lekturę Pisma Świętego i innych dobrych książek, które pomogą nam się rozwijać duchowo i psychicznie.

 

Taka kobieta nie siedzi „zahukana” w domu - cieszy się powszechnym szacunkiem i jest doceniana!

 

Jak widać nie trzeba daleko szukać ideału kobiecości - Biblia sama nam go podaje, już jakby gotowy. Powyższy fragment z Księgi Przysłów jest tylko jednym z wielu.

 

W wielu miejscach Pismo Święte mówi też o urodzie kobiety. Każda kobieta jest piękna! Musi tylko odpowiednio zadbać o swoją urodę.

 

W Pieśni nad Pieśniami Oblubieniec mówi do Oblubienicy: „O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna! Oczy twe jak gołębice za twoją zasłoną. Włosy twe jak stado kóz falujące na górach Gileadu”

 

Rebeka, żona Izaaka, opisywana jest jako nadzwyczajnie piękna kobieta: „A kiedy okoliczni mieszkańcy pytali go o jego żonę, odpowiedział: Jest ona moją siostrą. Bał się bowiem mówić: To moja żona, gdyż myślał sobie: Jeszcze gotowi mnie zabić z powodu Rebeki. - Była ona bowiem bardzo piękna."

 

W Pierwszej Księdze Samuela czytamy o Abigail: „Była to kobieta mądra i piękna”.

 

Kolejna biblijna kobieta, Zuzanna, również słynęła z urody: „Była zaś Zuzanna delikatna i bardzo piękna.” - mówi Księga Daniela.

 

Przytoczyłam tylko kilka fragmentów, ale wierzcie mi, jest ich dużo więcej. Właściwie wszystkie kobiety, które odegrały ważną rolę w historii zbawienia opisywane są jako piękne.

 

Współczesna chrześcijanka może również w tym zakresie brać z nich wzór! Dzisiejszy świat szaleje na punkcie urody i dbałości o ciało, dlatego też my, jako chrześcijanie, staramy się często zwrócić większą uwagę na ducha. Nie można też jednak popadać w drugą skrajność - dusza i ciało stanowią integralną całość i człowiek powinien dbać zarówno o jedno jak i o drugie. Dlatego też chrześcijanka powinna starać się wyeksponować walory swojej kobiecej urody. Nadążanie za modą jest chyba typowo kobiecą cechą i może być też elementem troski o swoje ciało. To wszystko jest dobre. Trzeba jednak uważać, by nie popaść w skrajność, by własne ciało nie stało się dla nas bożkiem. Dobrym kryterium dla zachowania równowagi między duchem a ciałem jest chyba ocenienie, ile czasu codziennie poświęcamy na rozwój duchowy i dbanie o ciało… Mądra kobieta ma również świadomość tego, jak jej uroda oddziałuje na mężczyznę. Dlatego potrafi być piękna, ale równocześnie nie wyzywająca. Ładna sukienka, która podkreśla urodę nie musi od razu być skrajnym mini z ogromnym dekoltem.

 

Również Nowy Testament mówi wiele o kobiecie. Jezus bardzo często podkreślał wartość kobiety. Wybaczał jawnogrzesznicom i przywracał im godność, kobiety należały do kręgu Jego najbliższych uczniów, a pierwszym świadkiem Zmartwychwstania był nie kto inny, jak Maria Magdalena. Zachęcam do pogłębienia tego tematu i własną lekturę fragmentów Nowego Testamentu właśnie pod tym kątem.

Chrześcijanie

KOMENTARZE