Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Człowiek Roku, czyli rzecz o św. Pawle Apostole

Aleksandra Pietryga /Jezus.com.pl

 

„Paweł nie jest dla nas postacią z przeszłości, jest on także naszym nauczycielem, apostołem i orędownikiem Jezusa Chrystusa dla nas”, powiedział Benedykt XVI uroczyście otwierając 28 czerwca Rok św. Pawła. Apostoł Narodów, pierwszy wielki ewangelizator, oblicza się, że w czasie swoich podróży, podczas których głosił Jezusa Chrystusa, święty Paweł przemierzył trasę długości prawie 17 tysięcy kilometrów!

 

„Gdyby Apostoł Paweł miał Internet, to wtedy Ewangelia w jego czasach obiegłaby całą kulę ziemską”, powiedział luterański ewangelizator ksiądz Ulrich Parzany, w rozmowie z redaktorem naczelnym Jezus.com.pl. I wydaje się, że jest to święta racja, bo Paweł Apostoł w swoim życiu szedł z duchem czasu, nie bał się żadnych wyzwań i w dodatku był człowiekiem niezwykle inteligentnym. Pasjonat, mogący swoją energią i zaangażowaniem dla sprawy obdzielić kilkunastu współczesnych społeczników, a jednocześnie człowiek z bardzo trudnym charakterem, o czym niejednokrotnie mogli przekonać się jemu współcześni. Mało tego; nie zmienił swojego charakteru nawet po swym nawróceniu! Sprzeciwia się Piotrowi (Ga 2,11), „ścina się” ze swoim przyjacielem Barnabą (Dz 15,39), ostro karci członków Kościoła (1 Kor 4,21) i autorytatywnie ucina wszelkie dyskusje (1 Kor 11,16). „Święty pełen grzechów”, nazwie Pawła nieżyjący już francuski biblista Etienne Charpentier. Kim był ten, który sam o sobie mówił: Zostałem zdobyty dla Chrystusa (Flp 3,12) i ustanowiony... nauczycielem pogan w wierze i prawdzie (1 Tm 2,7; por. 2 Tm 1,11)?

 

Urodził się około 8 roku (n.e) w Tarsie (stolicy Cylicji w Azji Mniejszej), jako Żyd, w rodzinie kierującej się zasadami faryzeizmu, ale zarazem posiadającej tytuł obywatela rzymskiego. Odebrał staranne wykształcenie u jednego z największych ówczesnych rabinów jerozolimskich - Gamaliela, ale również prawdopodobnie w szkołach helleńskich i być może także rzymskich. O przynależności do dwóch kultur (greckiej i żydowskiej) może świadczyć jego podwójne imię – Saul (Szaweł) i Paulos (Paweł). Jako młody człowiek, gdzieś do około 30 tego roku życia, a zarazem gorliwy faryzeusz, z prawdziwą pasją prześladował wyznawców Chrystusa i rodzący się Kościół. Zresztą czynienie wszystkiego z pasja i zapałem, było znamienną cechą Pawła przez całe jego życie. Z pasją i żarem prześladował chrześcijan i z takim samym ogniem i gorliwością, po swym nawróceniu, zdobywał rzesze ludzi dla Chrystusa. Trzeba jednak koniecznie dopowiedzieć, że Paweł (Szaweł) nigdy nie był typem współczesnego ateisty, za wszelką cenę zwróconego przeciwko Bogu. Przeciwnie; jego jedynym pragnieniem i celem życiowym, było służyć Bogu przez dokładne zachowywanie Prawa (żydowskiego). Tym, co mogłoby jednak łączyć Pawła z niejednym młodym człowiekiem dzisiaj, to brak osobistego poznania Jezusa Chrystusa. Aż do czasu.

 

Jak zostało już wcześniej wspomniane, Paweł był człowiekiem wykształconym, znał Pisma i doktrynę judaistyczną, śmiało można go nazwać teologiem. Dlatego nową naukę, głoszoną w Jerozolimie przez Piotra i jego towarzyszy, stawiającą na równi z Bogiem Jezusa, skazanego na śmierć za bluźnierstwa, młody faryzeusz uważa za heretycką, a jej wyznawców klasyfikuje jako sektę. Razem z innymi ortodoksyjnymi doktrynerami judaistycznymi, doprowadza do śmierci inteligentnego i pobożnego diakona Szczepana, a następnie udaje się w drogę do Damaszku, by dalej ścigać i prześladować chrześcijan, którzy się tam ukryli. Święty Łukasz w Dziejach Apostolskich tak opisał zachowanie Pawła w tamtym czasie: siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Jezusa Chrystusa (Dz 9,1). Nie przypuszczał jednak, że Bóg ma już inne plany w stosunku do niego. W drodze do Damaszku ukazuje mu się Chrystus, pytając dlaczego Paweł Go prześladuje. Dla Pawła jest to załamanie całej jego ideologii, wszystkiego w co tak głęboko wierzył, całego jego życia.

 

Nie dość, że całe Prawo, którego Paweł wraz z innymi faryzeuszami tak usilnie strzegli, zostało odwrócone, potępione i odnowione przez Boga i tak naprawdę stare Prawo nic już nie znaczy, to w dodatku Chrystus pyta: Czemu mnie prześladujesz? (Dz 9,4) „Mnie”, a przecież Paweł prześladował tylko ludzi, wyznawców nowej religii! „Mnie”, czyli Bóg utożsamia się ze swoim Kościołem! Istnieje więc szczególna więź pomiędzy Chrystusem a Jego uczniami. W niedalekiej przyszłości to właśnie Paweł zbuduje teologię Kościoła, jako Ciała Chrystusa. Chrześcijanie przez wiarę i chrzest przyoblekają się w Chrystusa i stają się Jego Ciałem.

 

Spotkanie z Chrystusem u bram Damaszku druzgocze Pawła i jego dotychczasowy światopogląd do tego stopnia, że na kilka dni traci wzrok. Staje się to sposobnością do przewartościowania od podstaw swojego życia, postrzegania rzeczywistości i przeszeregowania kwestii wiary. Chrystus, który w jednaj chwili zburzył wszystko, co Paweł tak precyzyjnie budował w sobie przez lata, wkroczył teraz w jego życie i stał się jego częścią, a nawet więcej: stał się całym jego życiem. Odtąd ten niespokojny zapaleniec, poświęca wszystko, co ma: swoją elokwencję, zdolności, czas, dobra materialne, by głosić, że Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem, który stając się człowiekiem, umierając na krzyżu i zmartwychwstając, usprawiedliwił i zbawił człowieka. Czyli już nie Prawo, ale wiara i oddanie swojego życia Chrystusowi, Synowi Bożemu, prowadzi do zbawienia. Bóg daje za darmo, tylko dlatego, że tak bardzo kocha człowieka. Wybiera to, co słabe, głupie i odrzucone przez świat i wynosi do swojej chwały. Jakże to inna nauka od tego, co głosił Szaweł - faryzeusz. Kiedy człowiek pozna Jezusa Chrystusa i odkryje jak bardzo jest przez Niego kochany i to zupełnie za darmo, kiedy to doświadczenie staje się najważniejszym momentem życia i jego sensem, wtedy nie można zostawić tej informacji dla siebie; trzeba dzielić się z innymi tym odkryciem, opowiadać wszystkim o miłości Boga do każdego człowieka.

 

Paweł, po przyjęciu chrztu i przyjęciu przez Piotra do grona Apostołów, rozpoczyna wielką misyjną podróż. „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii”, powtarza, odwiedzając Syrię, Azję Mniejszą, Macedonię, Grecję, Rzym, Hiszpanię, opowiadając o Chrystusie wszystkim, którzy go chcieli słuchać i każdemu napotkanemu człowiekowi z osobna, przemawiając na placach, rynkach, w synagogach, w więzieniach, na statkach, jednym słowem wszędzie tam, gdzie się znalazł. „Bez Pawła nie byłoby Kościoła powszechnego i chrześcijańskiej Europy”, powiedział kardynał Joachim Meisner i patrząc na wielkie dzieło misyjne Pawła, słowa te nie wydają się być przesadą. To Paweł swoim uporem, wspomagany przez Ducha Świętego, wywalczył w gronie Apostołów prawo do nawracania pogan (czyli nie tylko głoszenia Ewangelii Żydom), bez dodatkowych obciążeń, wynikających z prawa judaistycznego (np. Obrzezania); on, dawny faryzeusz!

 

Taktyka budowania Kościoła Chrystusowego, powadzona przez Pawła, nie ograniczała się tylko do nawrócenia, czyli do ewangelizacji, ale także do stworzenia gmin (wspólnot) chrześcijańskich z nowonawróconych członków Kościoła, a także do sprawowania pieczy nad nimi, poprzez wyznaczenie przełożonych gmin i koordynacji ich działalności, a także sprawowania opieki duchowej (jeśli mógł - odwiedzał założoną przez siebie wspólnotę, pamiętał o niej w modlitwie, utrzymywał kontakt korespondencyjny). Jego praca odbywała się często w trudnych i uciążliwych warunkach, niejednokrotnie odrzucany przez tych, do których się udawał, prześladowany, więziony, zakończył swoje życie ginąc śmiercią męczeńską, prawdopodobnie przez ścięcie, podczas prześladowania chrześcijan, za panowania cesarza Nerona (ok. 67 roku).

 

„Łaska Boża staje się kluczem Pawłowej teologii” (Charpentier). Paweł odkrywa, jak bardzo jest kochany przez Boga i jak bardzo Bóg, zupełnie za darmo, kocha każdego człowieka. Miłość Boża dana jest człowiekowi nie z powodu jego zasług, ale człowiek może być coraz lepszy i doskonalszy właśnie dlatego, że Bóg go kocha. Na miłości i miłosierdziu Chrystusa oraz potędze Bożej łaski opiera się całe nauczanie Pawła Apostoła.

 

Rok św. Pawła, obchodzony obecnie w Kościele Katolickim (od 28 czerwca 2008 do 29 czerwca 2009 roku), to okazja, by nie tylko zagłębić się w pisma Apostoła Narodów, jego biografię i doktrynę, ale także zastanowić się co może powiedzieć, ten wielki ewangelizator, współczesnemu światu i człowiekowi. „Paweł chce przemawiać do nas dzisiaj. Dlatego chciałem ogłosić ten specjalny 'Rok Pawła': aby słuchać go i nauczyć się teraz od niego, jako naszego nauczyciela, „wiary i prawdy”, w których zakorzenione są racje jedności uczniów Chrystusa”, powiedział papież Benedykt XVI, podczas nieszporów 28 czerwca w rzymskiej Bazylice św. Pawła za Murami, w dniu otwierającym obchody Roku Apostoła Pawła. Wcześniej papież zwracał uwagę na to, że ten Rok powinien mieć również wymiar ekumeniczny, ze względu na to, że i Paweł w swoim życiu zabiegał o jedność wszystkich wierzących w Chrystusa, a w swoim głoszeniu Ewangelii nie ograniczał się tylko do wąskiej grupy odbiorców, ale jego ewangelizacja miała naprawdę wymiar globalny. Oby więc obchody tego roku, przyczyniły się do zbudowania nowej jakości jedności wśród chrześcijan. „W tej godzinie dziękujemy Panu za to, że powołał Pawła, czyniąc zeń światło narodów i nauczyciela dla nas wszystkich, i prosimy Go: daj nam także dziś świadków zmartwychwstania, ugodzonych Twoją miłością i zdolnych nieść światło Ewangelii w naszych czasach” (Benedykt XVI).