


Aleksandra Sowa-Zduńczyk /Jezus.com.pl, Radio Podlasie
Pod tym tytułem ukazało się kolejne wydanie książki ks. dr Stanisława Kisiela. Na to fundamentalne pytanie zawarte w tytule autor stara się odpowiedzieć nie omijając trudnych tematów.
Jego książka cieszyła się wielką popularnością wśród młodzieży i katechetów w latach 70-tych i 80-tych. Teraz, po 20 latach autor zdecydował się na wznowienie tej pozycji. Nowe wydanie zostało uzupełnione o dorobek naukowy i teologiczny minionych 20 lat. Ks. dr Kisiel opowiedział o swojej książce na antenie Katolickiego Radia Podlasie (1 marca 2009r.) - zapraszamy do przeczytania tego niezwykle ciekawego wywiadu.
Kiedy ukazała się ta książka?
Jest to kolejne, szóste jej wydanie w r. 2008. Pięć kolejnych wydań, o dużych nakładach, ukazało się w latach 1977 - 1986. Do obecnego wydania, uaktualnionego cytatami z Katechizmu Kościoła Katolickiego i z innych dokumentów Stolicy Apostolskiej, zdopingował mnie Czytelnik ze Śląska, który poszukiwał mojego adresu za pośrednictwem Kurii Biskupiej w Siedlcach. Przysłał mi długi list wspominając, że jako uczeń szkoły średniej korzystał z tej książki na katechizacji i zachęcał mnie do opracowania nowego jej wydania. Dałem się namówić i opracowałem wydanie uaktualnione cytatami z dokumentów kościelnych, które ukazały się w międzyczasie i podając nową literaturę z ostatnich ponad 20 lat. Wybrałem wydawnictwo o założeniach apostolsko - misyjnych, które się pokrywają z aspiracjami tej publikacji.
Jaka jest geneza tej książki, czyli co się przyczyniło do jej napisania?
Geneza tej książki sięga mojej pracy katechetycznej w latach siedemdziesiątych w parafii pw. św. Stanisława w Siedlcach. Problemy w niej opracowane były tematami mojej katechizacji starszej młodzieży licealnej (uczyłem w latach 1971 - 1978 młodzież z Królówki). Na katechezę przychodziła część młodzieży zdezorientowanej światopoglądowo, były to bowiem czasy intensywnej propagandy tzw. naukowego światopoglądu, czyli materialistycznego, ateistycznego. Pamiętam pierwszą katechezę z klasą maturalną w roku 1971, w czasie której jeden z uczniów powiedział mi przed całą klasą: Powiem księdzu szczerze, że na religię i do kościoła chodzę tylko ze względu na babcię, nie chcę robić jej przykrości, ale ja przyjąłem światopogląd naukowy. Odpowiedziałem mu, ze i ja ten światopogląd przyjmę, jeśli przekona mnie o jego prawdziwości. Przynieś mi na następną religię udowodnione przez naukę założenia tego tzw. światopoglądu naukowego. Sprowadzają się one do trzech twierdzeń: 1. materia jest wieczna, 2. materia wyłoniła z siebie życie, 3. materia wyłoniła z siebie świadomość i rozumność. Podaj mi nazwisko naukowca i datę tego odkrycia naukowego. Wtedy i ja przyjmę ten światopogląd - powiedziałem publicznie. Uczeń ten obiecał zapytać o to swoich nauczycieli i na następnej religii powiedzieć mi o tym.
Za tydzień powiedział mi przy swojej klasie: Proszę księdza, to nie takie proste, to są hipotezy naukowe. Odpowiedziałem mu: A więc brak na to dowodów, a ty przyjmując te hipotezy, wierzysz w nie. Czyli jesteś wierzący w martwą i nierozumną materię, a twoja babcia wierzy w Mądrego i Potężnego Ducha - Pana Boga. I kto jest mądrzejszy: ty czy twoja babcia? Wszyscy byli zaskoczeni tym dialogiem, a ja podjąłem omawianie tematyki światopoglądowej z czynnym udziałem młodzieży.
Po kilku latach postanowiłem wydać to w formie książkowej, lecz nie przepuściła mi cenzura. Wówczas przekazałem tekst całego opracowania w maszynopisie do Kurii Warszawskiej. Spróbuję to załatwić - powiedział ksiądz, który zajmował się tymi sprawami. Po pewnym czasie Kuria wezwała mnie na rozmowę. Mamy uwagi cenzora, który jest naszym starym znajomym - usłyszałem. Powiedział, ze czytając ten maszynopis, dużo dowiedział się, czego przedtem nie wiedział i dlatego przepuszcza go, wnosząc pewne skreślenia. Autor musi przyjąć jego korektę, inaczej bowiem to się nie ukaże. Przyjąłem wszystko w pierwszym wydaniu broszurowym w r. 1977, a w następnych wydaniach dodałem kilka nowych tematów.
Kto jest adresatem tej książki?
Książkę tę napisałem dla ludzi myślących wierzących, wątpiących, poszukujących i niewierzących, zarówno młodych jak i dorosłych. Ma ona charakter popularnonaukowy. Człowiek myślący chce mieć niezbite dowody na temat prawdziwości prawd wiary, chociaż wszystkiego nie da się udowodnić. Tendencja do intelektualnego podbudowania wiary jest cechą ludzi myślących i nie należy im robić zarzutu z powodu ich myślenia. Takie są dzisiaj czasy: w każdej dziedzinie jest postęp naukowy i dlatego człowiek współczesny chciałby także naukowo podbudować swoją wiarę. Tendencja ta nie jest nowa. Już św. Augustyn w IV. wieku pisał: Rozumiej, abyś wierzył; wierz, abyś rozumiał.
Dlatego celem wiodącym książki jest poszukiwanie argumentów skłaniających do uwierzenia, do czego zachęcał Papież Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej 0 katechizacji w naszych czasach (1979 r.).
Z tej racji zatytułowałem książkę: Czy jest sens wierzyć?. Chodzi w niej o sensowność światopoglądu chrześcijańskiego, etyki katolickiej, przynależności do Kościoła Katolickiego i spełniania w nim praktyk religijnych. Ujmując bardziej szczegółowo poruszone są problemy: czy wierząc w istnienie Boga i w życie pozagrobowe nie stoimy w sprzeczności z naukami ścisłymi? Czy w dwudziestym pierwszym wieku zasady etyki katolickiej nie są zbyt przestarzałe i czy nie należałoby ich unowocześnić? Po co istnieje Kościół i czy bez niego nie można się zbawić? Czy praktyki religijne nie są czymś zbędnym dla wierzących? Te i im podobne pytania nasuwają się myślącemu, nawet wierzącemu człowiekowi.
Szczegółowy zestaw problematyki poruszonej w książce przedstawia spis treści, który uwidacznia 23 tematy. Jest w nim m.in. temat o stosunku wiary do nauki, problem istnienia Boga, powstania Wszechświata i życia na Ziemi, pochodzenia człowieka, istnienia duszy ludzkiej, tematyka sensu życia, zasad postępowania moralnego i poziomów rozwoju moralnego człowieka, o związku wiary z czynami i z praktykami religijnymi, kim był Jezus Chrystus, i o Kościele powszechnym, który jest narzędziem zbawienia ludzi. Ponieważ adresatem książki jest także młodzież, omówiony jest temat miłości i małżeństwa.
Nie wymieniłem tu wszystkich tematów opracowanych w książce. Zachęcam do jej przestudiowania, trudno tu bowiem mówić o zwykłym jej przeczytaniu. Tak twierdzą jej Czytelnicy.
Dlaczego książka jest adresowana do młodzieży i dorosłych?
Tematyka światopoglądowa jest bardzo interesująca zarówno dla młodzieży jak i dla dorosłych.
Nie było jej w ogólnopolskim programie katechizacji młodzieży, a były to czasy konfrontacji światopoglądowej. Była to moja tematyka, na moich katechezach. Ale po kilku latach Przewodniczący Ogólnopolskiej Komisji Katechetycznej zachęcał wizytatorów diecezjalnych na zjeździe ogólnopolskim do wprowadzenia mojej książki na katechezę starszej młodzieży licealnej. Posługiwali się nią katecheci i młodzież katolicka w latach osiemdziesiątych w całej Polsce Ludowej.
A jak jest obecnie? Obecnie książka to może stanowić uzupełnienie katechizacji szkolnej jako lektura z własnego wyboru, ponieważ program religii w szkole jest zatwierdzony przez MENiS. Ale powinna być wprowadzona do bibliotek szkolnych młodzieży licealnej i o to winni postarać się katecheci pracujący w tych szkołach. Wówczas będzie mogła z niej skorzystać także młodzież nie uczęszczająca na religię w szkole, i jej winno się wskazać tę publikacje. Dużo się z niej dowiedzą o tym, czego nie wiedzą.
Odbiorcami mojej książki są także myślący Czytelnicy dorośli, wszyscy znajdą w niej interesujące ich tematy.
Gdzie można nabyć książkę?
Sądzę, że książka powinna być w sprzedaży we wszystkich sklepach z książkami religijnymi. Można ją także sprowadzić bezpośrednio z Wydawnictwa VERBINUM (ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa, www.verbinum.pl). Wydawnictwo rozprowadza ją po 15 zł plus koszty przesyłki.
Zachęcam do jej lektury.